15.04.2012

Akceptacja czy tolerancja?

Pamiętam jak przez mgłę, że gdy byłem jeszcze w szkole, my uczniowie mieliśmy raz dyskusję z Księdzem na lekcji religii o tolerancji mniejszości seksualnych. Zapamiętałem tyle, że homoseksualistów powinniśmy tolerować, ale nie musimy ich akceptować. Nie można ich prześladować fizycznie ani psychicznie, trzeba ich traktować z szacunkiem i współczuciem.

Czy homoseksualistów należy zabijać? Znęcać się nad nimi? Leczyć? Omijać na ulicy i w rozmowach? Współczuć im? Tolerować ich? Zaakceptować ich?

Tolerowanie to powstrzymywanie się od agresji przy jawnej krytyce odmienności. Akceptowanie to przyjacielskie podejście do osoby i większości, jak nie wszystkiego, co ta osoba robi i prezentuje sobą (Walth).

O ile od większości ludzi mogę się spodziewać niezrozumienia lub co najwyżej tolerancji, od najbliższych (zwłaszcza Rodziców) chciałbym doczekać się akceptacji.

Bo jestem człowiekiem i moja orientacja seksualna nie wyczerpuje mojej skromnej osoby. Chciałbym, by ktoś mnie przyjął takiego, jakim jestem naprawdę, a nie tym, kogo ktoś chciałby, żebym udawał. Chcę żebym dla innych był po prostu człowiekiem, kolegą, sąsiadem, siostrzeńcem, bratankiem, kuzynem. Tak jak jestem do tej pory. I niczym więcej.


Zostałem wywołany do tablicy, abym dla równowagi oprócz negatywnych zamieścił również pozytywne komentarze nt. gejów. Faktycznie, te trudniej było znaleźć (trzeba przejrzeć więcej komentarzy, żeby zgromadzić jakąś ich większą listę). Poza tym są ściśle związane z dwoma filmikami na YouTube, których dotyczą (w przeciwieństwie do mowy nienawiści), dlatego wyjaśnienia wymaga, że pod jednym z filmów (norweska kampania społeczna nt. tolerancji) padło pytanie: Co byś zrobił jako chłopak w szkole, gdyby na zabawie do tańca poprosił Cię inny chłopak? Niektóre komentarze stanowią odpowiedź na to pytanie. Nadal wszystkie wypowiedzi są wyrwane z kontekstu, a wyrażają tylko poglądy ich autorów. Pisownia oryginalna.
  • W podstawówce to bym go zlał za to. W liceum obrócił w żart. Teraz w dorosłym życiu odpowiedziałbym, że jestem heteroseksualny i nie skorzystam(bądź coś w tym stylu, by nie urazić). Nie mam nic do homoseksualistów, ale widok dwóch facetów którzy się, np. całują jest dla mnie obrzydliwe i nic na to nie poradzę, ale to nie znaczy, że muszę zaraz ich dyskryminować, obrażać lub nie mogą być moimi przyjaciółmi.
  • Ja bym go przeprosił i powiedział że nie mam teraz ochoty tańczyć, ewentualnie dodał, że nie lubię tańczyć z facetami. Mam nadzieję, że takie zachowanie nie jest obraźliwe dla gejów.
  • ty obnosisz sie ze swoja seksualnoscia, jak wiekszosc zreszta heteroseksualnej czesci spoleczenstwa, za kazdym razem kiedy calujesz sie ze swoja dziewczyna na ulicy albo idzesz z nia za reke. Dlaczego wiec osobom homoseksualnym odmiawiasz prawa do tego samego?
  • Jak jest temat homoseksualizmu to: 1. pierwsza myśl jaka przychodzi facetom to geje, a przeciez sa tez lesbijki 2. Jedyną rzecza jaka wam przychodzi na myś to seks. A przecierz uczucie to nie tylko sex, to tez wspolne sprawy, problemy, pocieszanie,wspieranie, czasami zainteresowania, spędzanie z kims wakacji, jedzenie obiadow. Tak jak w zwiazku kobiety i mężczyzny. 3. Podobnie jak u heterków wśród homo jest róznorodność pod każdym wzgledem. Czy to zachowania, zawodu, wykształcenia
  • Kiedy czytam te wszystkie homofobiczne, pełne niezrozumiałej nienawiści komentarze, wstyd mi za to, że jestem Polką. Coraz poważniej rozważam przeprowadzkę na stałe do jakiegoś normalnego kraju.
  • ja mam w robocie typa który ma partnera heh ,nie mam nic do niego ,normalny typ ...
  • w anglii jest większa tolerancja niż w Polsce ,komunizm odcinsal na nas wieksze peitno niz myślicie
  • no pozazdrościć tolerancji (...) może kiedyś Polska przejrzy na oczy. OBY.
  • jeśli taniec na zabawie określa moją opinię w czyiś oczach, to mam na tego kogoś wyjebane. idę na imprezę i tańczę tam z 10 dziewczynami - i co, jestm ruchacz, zaliczacz, puszczalski itd? nie jestem. więc jak raz zatańczę z chłopakiem to nie jestem gejem. jeśli ktoś uważa inaczej - mam go gdzieś.
  • Hmmm... ja pewnie bym mu powiedział grzecznie " Przepraszam, ale nie tańczę z facetami, wolę kobiety ". Bez żadnego jadu tylko tak normalnie. Mam tolerancję do gejów, najważniejsze by nie byli nachalni i mnie nie podrywali i tyle. A to, że nie interesują się płcią przeciwną to ich sprawa, ja nic do tego nie mam. Moja narzeczona ma wielu znajomych, którzy są gejami i no nie wiem co w tym dziwnego. PzDr PEACE !!
  • gdyby mnie poprosiła kobieta powiedziałabym, że ok. gejów bardzo lubie dlatego gdybym była facetem zrobiłabym to samo lub odmówiła ale w sposób przyjazny ;-) nie powiem, że wszyscy ale jakaś częsc homo jest super.
  • Co bym zrobił... ehh zrobiłem:D miałem podobną sytuację wstałem zatańczyłem pamiętam z chłopakiem jakąś smętną piosenkę potem zaproponowałem spacer i rozmawiając wytłumaczyłem mu że nie jestem nim zainteresowany ;P
  • ja bym zrozumiała, gdybym była facetem, chętnie bym zatańczyła, ludzie nie rozumieją, że miłość między mężczyznami na prawde potrafi istnieć...
  • Piękno dla każdego oznacza coś innego dla mnie nawet nie winna miłość homo jest piękna... nie wolno nam decydować o tym kto co ma robić chyba że jest to Twój przełożony w pracy :P
  • fajne przesłanie
  • Usmiechnalbym sie i uprzejmie wyjasnil, ze nie jestem zainteresowany
  • nie ganię kogoś za to że nie lubi homoseksualistów tylko ganię za sposób w jaki się o nich wyraża
  • A ja jestem heteroseksualistką i z tolerancją nie mam problemów, akceptuje homoseksualistów, bo przecierz to normalni ludzie! Czasami jak czytam wypowiedzi niektórych homofobów to ogarnia mnie taki wstyd, że strach pomyśleć. Ludzie, pomyślcie chociaż przez chwile... przecież oni nic wam nie zrobili! Ja bym sie wzięła raczej za tępienie wandalizmu i innych "nawyków" niektórych ludzi, a nie za oskarżanie normalnych osób za to do czego mają prawo!
  • Świetny, mądry filmik. Podziała na ludzi młodych i otwartych, ale na "wapniaki" słabiej, bo ich trudno jest zmieniać (taka jest nasza natura).
  • A bym zatańczył bo jest ładny :D A czemu? Bo jestem gejem i mi to wcale nie przeszkadza. No ok kiedyś się było ciężko z tym faktem pogodzić. Ale teraz to nawet widzę tego plusy :D Grunt to nie zwracać uwagi na to co mówią inni. W sumie to nie rozumiem ludzi... my też mamy uczucia. Nawet sobie nie wyobrażacie jak by się czasem chciało przytulić do chłopaka na ulicy. Nie dla pokazania kim się jest. Czasem aż "ściska" po prostu... :(
  • ja juz tanczylem z kumplem gejem i mowie wam nie jest zle
  • ja bym zatańczył, a co mi tam. przecież to tylko taniec, nie łóżko
  • ja mam swoja teorie do puki zadej gej czy lezbijka nie wyrzadzily mi krzywdy to jest ok. ja nie jestem ich materacem wiec mnie to malo interesuje. kazdy ma prawo kochac i spac z kim chce. to jest tolerancja !!
  • Polsckie spoleczenstwo jest chore. brak tolerancji,zrozumienia. puzniej dziwic sie ze mlodzi geje popelniaja samobojstwa. jestem ciekaw czy wtedy rodzice ktorzy to potepiali sa po stracie dziecka z siebie dumni. to nie gejow sie powinno leczyxc. tylko powinno sie leczeczyc reszte polskiego spoleczenstwa.
  • nie mam nic do Gayów i Lesbijek a niektórzy jak im się po prostu nie podoba to niech nie patrzą i nie wnikają skoro ich tak oczy bolą...
  • w społeczeństwie składającym się z takich jak Ty miernot ludzie odmiennej orientacji nie mogą w sposób NORMALNY i CYWILIZOWANY znaleźć sobie partnera/partnerkę. Dlatego jak już kogoś znajdą to z reguły się okazuje, że to nie to o co chodzi. Poza tym, homoseksualistów nie trzymają więzy prawne. Myśl trochę, to nie boli.
  • nic dziwnego,ze pozniej osoby homoseksualne boja sie ujawnic
  • wspolczuje twojemu dziecku,ktore wysłalbys na leczenie i co moze elektrowstrzasami bys je leczyl,wez sie zastanow nad tym co piszesz osoby homoseksualne sie takie rodza wiec skoro ty taka osoba nie jestes ta skad to wiesz ,ze czlowiek sie z tym nie rodzi wiecej pokory wobec innych
  • Jestem ciekawy "Łosiu" co byś zrobił gdyby ktoś z Twojej najbliższej rodziny był homoseksualny(brat, syn, córka)
  • nie rozumiesz, że się z tym nie obnoszę. Po prostu jestem człowiekiem o orientacji homoseksualnej i tyle tak jak i miliony osób na tym świecie. Ty tego nie zauważasz ale jeśli jesteś hetero to obnosisz się z tym tak samo. Mówisz o dziewczynach, chodzisz z nimi za rękę i całujesz się w miejscach publicznych. Tylko, że różnica jest taka że dla mnie to po postu świat - zróżnicowany pod każdym względem a dla Ciebie jeśli ktoś się jakoś różni to zaraz według Twojej teorii obnosi.
  • Film nazywa się senność . Jest naprawdę fajny Polecam wszystkim. I nie jest obleśny. Nie ma scen zakazanych, I z góry mówię że nie jestem homoseksualista chociaż nic do nich nie mam.
  • hmm poprostu nie mam nic do gejów, póki nie przeginają
  • homofoby to hipokryci bo wyzywają gejów od najgorszych a sami opierdalają sobie kiełbase ogladajac filmiki z lesbijkami, bo lesbijki to tez homoseksualizm
  • Senność to porównanie do tego, że człowiek budzi się w pewnym momencie z letargu monotonii/bierności. Jest wtedy albo za późno, albo jest jeszcze pora na dokonanie zmian we własnym życiu. Osobiście polecam wierzyć, że jeszcze nie jest za późno
  • Nie jestem homo,ale mam ich gdzies-znam kilku i niech se zyja,niech bedzie kolorowo,roznorodnie,oryginaln­ie,czemu nie?Bo komplexy panuja?To sie wyleczcie,zamiast innych wyzywac
  • Czemu homoseksualizm kojarzy Ci sie jedynie z seksem ? Heteroseksualizm też ? Twoje życie polega jedynie na tym ?
  • Szczerze ja tam nie mam nic przeciwko gejom
  • Drodzy Panowie heretycy. Największy odsetek nietolerancji dla homoseksualizmu obserwuje się u mężczyzn, którzy deklarują się jako heteroseksualni ale mają spory problem ze swoją seksualnością (są to często tzw.krypto-geje, mający dziewczynę,żonę czasem nawet dzieci)
  • Spoko ten fragment filmu, ale nie kapuje, co to ma wspolnego z gejami? bo ja nie zauwazylem tu zadnej sytuacji ani historii gejowskiej

W latach szkolnych (tj. przed zaakceptowaniem faktu, że jestem gejem) nie miałem podobnej sytuacji, ale na pewno bym grzecznie odmówił zatańczenia z chłopakiem, w końcu co by wszyscy powiedzieli. Gdybym w podobnie zaskakującej sytuacji był dzisiaj (np. na weselu do tańca prosi mnie mężczyzna), zapewne przez moment bym się wahał, czy się odważę po prostu zatańczyć (pozwalając na obgadywanie), ale (chyba??) nie odmówiłbym. No, ale mam dwie lewe nogi, więc żadna przyjemność z tańczenia ze mną.

Miłej niedzieli i dobrego tygodnia! :)

Gloria Gaynor, I Will Survive, 1978
(podobno hymn gejów, ale co ja tam wiem :P w każdym razie mi zawsze się podobało bez związku z orientacją)

11 komentarzy:

  1. Twój blog jest taki bardzo osobisty, pamiętnikowy...

    Czytając Twoje (dość długie z resztą) wpisy (3 kawy rankiem to mało do lektury), zastanawiam się czy nie przekraczam w ten sposób jakiejś dziwnej bariery, nici, która powinna pozostać tylko dla Twojego wglądu...

    Na razie pozostawiam tylko tyle ;)
    może jak się psychicznie ,,obudzę" postaram się na bieżąco ogarniać myśli, wchodząc troszkę w polemikę z Tobą i tego co piszesz, bo w głowie rodzi mi się wiele pytań :)

    :) pozdrawiam i życzę miłego, niedzielnego popołudnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Barierę przekroczyłem ja sam: mogłem albo się zabić, albo coś z tym wszystkim zrobić (szersze motywy patrz post "Rozmowa" z 09.03.2012). Samobójstwo nigdy nie wchodziło u mnie w rachubę, ale formalnie pytanie takie sobie owszem zadałem. Uświadomiłem sobie, że gdybym popadł w głęboką depresję (a to mi groziło), to mogłem różnie skończyć. Tym samym świadomie w pewnym zakresie zezwoliłem wszystkim na wkraczanie do "mojego świata" tu na blogu.

      W pierwszej kolejności piszę dla siebie, taka forma wyciągnięcia z siebie jednoznacznego poglądu na jakiś temat. Często impuls. W drugiej kolejności piszę dla dialogu: bardzo się cieszę, że mogę poznawać opinie Czytelników, choćby (nie krępuj się!) krytyczne :) Uświadomiłem sobie też, że moja "droga" być może będzie przestrogą i wskazówką dla innych osób w podobnej sytuacji jak moja lub ich najbliższych. Taki cel ma cały blog i tylko dlatego nie ma tu innych wątków (prowadzę też innego bloga).

      Nooo... Racja, długie. Przepraszam ;) Zawsze zaczynam z chęcią: byle krótko, a wychodzi jak zawsze ;) Żeby to jeszcze lekko i ciekawie było, a tu same problemy.

      Dzięki, że w ogóle tu zaglądasz :) Dobrą kawę, a nawet paczkę dobrej kawy, masz u mnie zaklepaną :)

      Usuń
    2. I tak dużo pozytywnych komentarzy udało Ci się znaleźć. Trzeba mieć na uwadze fakt, że wciąż bardzo dużo osób uważa homoseksualistów za coś nienormalnego i złego.

      Co do tolerancji to sprawa nie jest taka prosta. Przeczytaj fragment o tolerancji L. Kołakowskiego w Mini Wykłady o Maxi sprawach, s. 39-40.

      Usuń
  2. Dla Lemura przytoczone wypowiedzi w większości są przesycone ironią, skrywaną niechęcią i obojętnością (taką, że gdyby grupa blokersów kopała geja na ulicy, ich autor przeszedłby obok bez wzuszenia). To nie są komentarze pozytywne, niektóre są wręcz prześmiewcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystkie są ironiczne, ale niestety podzielam obawę, że ich autorzy nie zareagowaliby nawet po ustaniu zagrożenia (rozumiem, że nawet heteroseksualnemu baliby się pomóc). Bardziej pozytywnych komentarzy tam już nie znajdziesz. A wybrałem takie filmy, które nie powinny prowokować. Komentarze pokazują właśnie czym jest tolerancja: a żyj sobie, byle jak najdalej ode mnie...

      Usuń
  3. "Tolerancja" to straszne słowo. Mam wrażenie, że jeśli ktoś powie o mnie, że "toleruje takich jak" to oznacza, że po prostu powstrzyma się od agresji, ale i tak będzie cierpiał jeśli będę w jego obecności, bo mnie nie akceptuje.

    Nie chcę zatem tolerancji jak ma ona tak wyglądać.

    Chciałbym, żeby kiedyś w naszym kraju reakcja na dwóch gejów wyglądała tak:

    http://www.youtube.com/watch?v=LK1Dh24JAFA&lr=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I trafnie ująłeś różnicę. Mam się cieszyć, że być może mnie nie zabiją ani nie pobiją. Tolerancja jest przymusowym powstrzymywaniem się od czegoś (bo tak każą, nie ma wyboru lub tak wypada), czego dobrowolnie nie ma przy akceptacji. Dzięki za inspirujący filmik, podzielam marzenie...

      Usuń
  4. Jak dla mnie każdy ma prawo do własnego szczęścia nieważne jak ono ma na imię i spodnie czy spódnicę ;) i za legalizacją, jakimś prawnym uregulowaniem chociażby nawet samego dziedziczenia czy rozliczania podatków, bo to zwykła dyskryminacja jest i bardzo nie w porządku jak ludzie żyjąc razem w razie czego mogą stracić wspólny dorobek życia "bo nie są małżeństwem". (no chyba, że już coś jest? Bo ostatnio nie jestem w temacie KRO ani dziedziczenia w KC, w przepisach unijnych siedzę i gniję.)
    Ale od zawsze razi mnie w oczy ludzka (bo i męska i kobieca) hipokryzja: dwie całujące się kobiety, ok niech się bawią, nawet chętnie popatrzą wszyscy (ot kilka epizodzików za młodu z przyjaciółką ;)), ale dwóch facetów to już blee i fuuj i w ogóle.
    A przecież to to samo, jakbym sama nie zaliczyła damsko-damskich eksperymentów za młodu, to powinnam tak samo reagować na widok całujących się kobiet jak i mężczyzn, bo tu nie ma różnicy, w końcu całują się osoby tej samej płci, nieważne jakiej. A agresja kierowana jest tylko przeciwko tej jednej relacji.
    No to wracam czytać moją dyrektywę! ;)
    Dobranoc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety w tym zakresie KRiO ani KC nietknięte :( A na traktatowo-akcesyjnie dołączoną klauzulę o porządku publicznym wszelkie dyrektywy, a nawet i rozporządzenia UE, nic nie pomogą.

      Usuń
  5. Tolerancja kojarzy mi sie z litoscia, a to straszne. Nie ma chyba gorszego uczucia jakim czlowiek moze obdarzyc drugiego czlowieka niz litosc.
    Zdecydowanie wiec wole akceptacje i teoretycznie akceptuje wszystko oprocz glupoty:) chociaz nad akceptacja glupoty zaczelam juz pracowac.
    W sumie akceptacja wcale nie jest taka trudna, jesli czlowiek tylko zda sobie sprawe z faktu, ze skoro cos JEST JAKIE JEST, to znaczy, ze takie byc powinno. Gdyby powinno/mialo byc inne to pewnie by bylo, a wiec jesli juz to wiemy, to wtedy latwiej przyjac dana rzecz, sytuacje, czlowiek za naturalne, a naturalne przeciez akceptuje sie bez zadnej trudnosci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od razu przypomina mi się moja wspaniała nauczycielka języka polskiego z podstawówki, która zawsze nam powtarzała: litość jest najgorszym z możliwych uczuć. Nie ukrywam, że do dziś nie do końca tego rozumiem, ale staram się o tym pamiętać w życiu...

      Dla mnie polska tolerancja sięga czasów wojen religijnych, gdy w XVI-wiecznej Rzeczpospolitej postanowiono nie zabijać za wiarę. Tolerancja oznaczała wtedy: nie będę się z Tobą bił, nie zabiję Cię, choć jesteś inny. Dziś taki schemat dalej pokutuje: powinniśmy się cieszyć, że ludzie nas nie zabijają, a całą resztę upokorzeń winniśmy znosić w sobie... Nie chcąc dać się skrzywdzić, cóż mi pozostaje...

      Dziękuję za komentarz, pozdrawiam!

      Usuń