01.05.2012

Przemoc

Znacie tego demota? Mnie nawinął się dopiero dziś:


Moją uwagę, poza tragedią Człowieka, zwrócił podpis: Jestem pewien, że homoseksualizm da się leczyć bardziej humanitarnie. Postanowiłem odszukać, skąd pochodzi zdjęcie i jaka historia za nim stoi.

To nie jest fikcja. 20-letni brazylijski student William dos Santos, woluntariusz organizacji pozarządowych, a przy okazji gej, w lutym br. został zwyzywany od pedałów oraz pobity (stracił cztery zęby, reszta widoczna na ilustracji) w centrum Porto Alegre na przystanku autobusowym w pobliżu uniwersytetu (źródło: sul21, babadocerto). Jeżeli dobrze zrozumiałem, sprawcy widzieli go wcześniej na manifestacji i nie było to gay pride. Oryginalne zdjęcie: Daniela Bitencourt (sul21).


Wydaje mi się, że autor demota mógł mieć nawet szczerze i słuszne zamiary, poniekąd wskazując, że przemoc wobec homoseksualistów jest niedopuszczalna, tak samo jak wobec wszystkich ludzi.

Tylko wyszło jej/mu to opacznie: homoseksualizmu nie można "wyleczyć", tj. zmienić (odsyłam do wcześniejszych postów na blogu, np. To się leczy). Ani humanitarnie, ani przemocą. Pierwsze (próby "leczenia") prowadzą czasami do samobójstw i depresji, drugie czasami do śmierci. Czy czymkolwiek "zagrażamy", żeby nas eliminować?

Ani na tym zdjęciu, ani podobno nawet w chwili ataku, pokrzywdzony nie wyróżniał się. A jednak sprawcy dopadli go za wcześniejszą aktywność.

18 komentarzy:

  1. A mi się wydaje, że podpis pod zdjęciem jest napisany sarkastycznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, tylko czy sarkazm dotyczył leczenia, czy humanitaryzmu? [pytanie retoryczne]

      Usuń
  2. homo sacra res homini... gdzie ta prawda o świętości człowieka? gay, czarny, komunista, katolik itd. każdy z nas jest tylko/AŻ człowiekiem i za to należy mu się szacunek. nie mamy prawa pozbywać nikogo godności. jakże łatwo przychodzi nam zapominać o tych odwiecznych zasadach...

    OdpowiedzUsuń
  3. Wzbij się nad przestworza i miej w nosie miejsce niegodne Twej obecności. Jak szukający rzetelnej wiedzy nie zagląda do wikipedii, tak mający szacunek do bliźnich nie czytuje demotywatorów. Tam każdy pospół może wrzucić to, co wywoła uśmiech na krzywym ryju pospólstwa. Nie zaorasz każdego śmietnika tej ziemi, Drogi Mój, a właśnie ze śmietnikiem w tym wpisie się zmierzyłeś. I po co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic co ludzkie nie jest mi obce, tu: demoty. Są różne, niektóre mają głębszy sens, niektóre śmieszą bez ranienia, ten po prostu wyróżnia się w (jak to ładnie nazwałeś) śmietniku. Widziałem go dwukrotnie z dwóch różnych źródeł, za pierwszym zignorowałem, za drugim stwierdziłem, że widziałem go dwa razy za dużo. Stąd post.

      Usuń
  4. Mimo wszystko ciesszę się, że mieszkam w Polsce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. @marchołt, @Spencer: podpisuję się i ja pod Waszymi komentarzami. Godność człowieka jest wrodzona i nienaruszalna. Na szczęście, przypadek skrajny i nie w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
  6. Odnośnie tego zdarzenia - polecam oparty na faktach film "The Matthew Shepard Story". Tytułowy bohater też padł ofiarą nienawiści, lecz w jego przypadku skończyło się to dużo tragiczniej niż u chłopaka na zdjęciach.

    Do Spencera: w Polsce też się dzieją takie rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filmu nie oglądałem, ale o tym Człowieku (i ustawie nazwanej m.in. Jego nazwiskiem) słyszałem.

      Usuń
  7. Wbrew pozorom w Polsce bywa gorzej... Sam tego doświadczyłem kilka lat temu...
    Uomo - czy naprawdę Twoim zdaniem szanujący bliźniego nie czyta demotywatorów lub wiadomości na innych portalach? Dziwne podejście, którego szczerze mówiąc nie rozumiem.
    Najważniejszym jest szanować bliźniego. Zabawne, że wielu uważających się za katolików nie stosuje się do tego podstawowego przykazania.
    Zresztą, co ja mogę wiedzieć...
    Nieufny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieufny - z szacunku dla Autora bloga, komentarzy pod blogiem nie traktuję nigdy jako punkt wyjścia do rozmowy z innymi Komentującymi. Ponieważ jednak w Twoim komentarzu znalazł się fragment adresowany do mnie, a ja nie lubię olewać ludzi, pozwalam sobie tylko napisać, że jeśli moje zdanie naprawdę Cię interesuje, to... jestem osiągalny także w innych miejscach niż wpis pod blogiem Mateusza :)
      (Mat, wybacz prywatę).

      Usuń
  8. Szanuj bliźniego swego jak siebie samego. Nie ważne czy to jest homoseksualista czy lesbijka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie autor podpisu zaraz skojarzył się z takim określeniem "srala-mądrala". Nie ma jaj wyskoczyć z pałą i kogoś skatować, więc chce być mądrzejszy od innych i robi takie to niby-inteligentne komentarze. Krzywdząc równie mocno, bo ktoś się w końcu na to natknie i nie daj Bóg weźmie na poważnie, wierząc, że orientację seksualną można leczyć.
    Oba typy są równie szkodliwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szanuj blizniego jak siebie samego?! prosze Was - najwieksza hipokryzja wsrod wyznajacych ow zasade. puste haslo nie mające zadnego odzwierciedlenia w realnej rzeczywistosci. a co do samego aktu przemocy - skrajny przypadek dwoch skrajnosci.
      enjoy

      Usuń
    2. I w moim przypadku hipokryzja, kochając i szanując Ludzi, szczerze i do bólu nienawidziłem jednego: siebie...

      Usuń
  10. a mnie smuci coś innego - to już nie ma innych autorytetów, poetów, filozofów, nie ma, nie było i trzeba poznawać życiowe mądrości na demotywatorach? Ludzie, bądźmy poważni i nie traktujmy ich poważnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kto mówi, że ja życiowe mądrości poznaję na demotach? Natomiast jest to część masowej kultury, młode pokolenie rośnie na wirtualnych memach, niestety. Sarkazm uleci, ale podtekst (homoseksualizm się leczy) zostanie na dłużej.

      Usuń
  11. Skoro jeszcze ma zęby i może się ruszać to dostał za mało lekarstwa, kurację proponuje powtórzyć :)

    OdpowiedzUsuń