08.05.2012

Na męskim ramieniu

Póki drobną zmianę w wyglądzie dostrzegają tylko kobiety, moim jedynym problemem jest chwilowy dyskomfort bycia w centrum uwagi, na szczęście drobne onieśmielenie z czasem je ucisza :) Jeśli zwracają uwagę heteroseksualni mężczyźni, czuję się już nieco zażenowany i skonsternowany. Zasadniczo jednym i drugim, nie wiem, co mam odpowiedzieć. Tym bardziej, że przecież to nie koniec. Skąd ja do tego wszystkiego czerpię silną wolę...

Znów wracają męsko-damskie żarty wokół skojarzeń i tego, o czym niby jako facet otoczony babkami cały czas myślę :) Przekręcać słówka też potrafię, ale panie, zamiast tłumaczyć to humorem, chyba raczej myślą, że wywołują podniecenie? Dziś nie zauważyłem podobno pociągająco odsłoniętych nóg koleżanki, co za fujara ze mnie :P Gdyby jakiś kolega przyszedł w krótkich spodenkach, nie pozostałby przeze mnie ani na chwilę niezauważony, no ale nie mam co na to liczyć.

Pamięta ktoś "pedałka"? Widziałem, słyszałem. Gaduła, owszem, ale nie większa niż ja :P [jeśli ktoś nieświadomie mi pozwoli :)]. Na pierwszy rzut oka: uśmiechnięty, pozytywnie nastawiony do życia, otwarty do ludzi. Jeśli jego ruchy są spedalone, to moje też. Nic pedalskiego w nim nie dostrzegam. Niestety, pretekstu do rozmowy nie ma. Wydaje mi się, że prędzej jest interesującym heterykiem, niż gejem, ale o grze pozorów też coś wiem, więc nigdy nie wiadomo...

Czy wszyscy geje potrafią wyczuć innego geja w drugim facecie? Czy gejdar jest wrodzony, czy nabyty? Można się tego nauczyć? Ja po latach odwyku niby miewam jakieś przeczucia, których nie potrafię wyartykułować ani uzasadnić, ale pewności, czy to właśnie to jest gejdar, wciąż brak (jak to było? organ nieużywany zanika? :P). Nie mam śmiałości zagadać takiego jednego, choć coś w dziwny sposób przyciąga nasze spojrzenia, ale nie wiem, czy przypadkiem to tylko mi się tak wydaje, a on heteryk nie rozumie, dlaczego mu się tak przyglądam (szkoda, że tak rzadko...). Znów, pretekstu brak, a strach ma wielkie oczy.

Wczoraj wspomnieniem o technikach zagłuszania orientacji seksualnej wprawiłem kogoś w osłupienie. Najwyraźniej mógłbym pisać podręczniki dla obu stron barykady, ale tylko ta jest tego warta...

Maj, miesiąc komunijny, o czym mi przypomniał nieufny post. Czym dla mnie była I Komunia? Pamiętam przygotowywania wiele miesięcy przed, wystrojony kościół, odświętne stroje. Wszystko wczesnym rankiem, na raty, mnóstwo dzieci i jeszcze więcej rodzin. Dla nas dzieci bardzo długa i nudna msza, dookoła ziewanie. To chyba od tamtego czasu z Bogiem mam bezpośrednią linię telefoniczną. Czy ja dostałem jakieś prezenty? Biblia, zegarek, keyboard, walkman. Dziś to jeszcze dalej wszystko zeświecczało.

Niebawem mam się spotkać z koleżanką bez powodów do obaw. Cały czas mam duszę na ramieniu. W końcu, jeśli nie stchórzę ani nikt i nic nam nie przeszkodzi, już nigdy nie będzie mnie postrzegała w ten sam sposób... I nie wiem, jak zareaguje... Trzymajcie kciuki! :)

Ja moje od kilku dni trzymam za Duszka!



30 Seconds to Mars, Kings and Queens z albumu This Is War, 2009

36 komentarzy:

  1. Też dostałem keyboard na komunię! I od tego zaczęła się moja muzyczna przygoda.

    A jeśli chodzi o Gaydar, to prędzej czy później sam zaczniesz wyczuwać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach te znaki... Moja zaczęła się od jakiegoś koncertu w szkole muzycznej, spodobał mi się wspomniany Ci instrument i tak trafiłem do wspaniałego świata :) Z dzisiejszej perspektywy, szkoda, że później czynne muzykowanie skończyło się...

      Usuń
  2. Rzeczywiście, chyba coś jest w tym, że gej często może poprawnie określić jakiej orientacji seksualnej jest spotkany mężczyzna. Trudno powiedzieć, czy wszyscy tak mają, ale mnie już parokrotnie zdarzyło się rozpoznać innego geja, choć na pierwszy rzut oka nie posiadał żadnych stereotypowych cech, które mogłyby wskazywać na to, że nim jest. Czasami aż mnie korci, żeby takiego delikwenta po prostu o to zapytać, ale sam wciąż nie zdecydowałem się ujawnić, więc w razie pomyłki, mógłbym zostać przez niego wyoutowany w towarzystwie, a o takich sprawach wolałbym kiedyś poinformować znajomych sam. Zresztą, ciężko tak po prostu zaufać w końcu tylko intuicyjnemu odczuciu…

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, póki nie jesteśmy ujawnieni, pomyłkę można przypłacić dużą ceną... Ja również o mojej orientacji chciałbym informować sam, choć wiem, że głuchy telefon dzwoni.
      Dzięki za komentarz, pozdrawiam serdecznie! :)

      Usuń
  3. ja dostałem walkmena i zegarek z 16 melodyjkami... rany, to były czasy. choć wciąż nie wiem, gdzie moja komunijna kasa :P

    ja gaydaru nigdy nie miałem. nie uważam, by było to niezbędne. Filipek zawsze mówił: patrz, nasi idą... niech idą!

    no i trzymam kciuki za rozmowę! niech będzie udana...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to były czasy... ;)

      Może radar gejowski konieczny nie jest, ale czasem po prostu byłby przydatny :) Ja nie wiem, czy go mam. Nigdy jeszcze nie odważyłem się go przetestować.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Powodzenia! Pewnie pójdzie jak po maśle. Może doceni Twoją szczerość i poczuje się wyróżniona.

    Czy kobiety też miewają gejradar? Pytam, bo osobiście rozpoznaję geja tylko po tym, że czule przytula kolegę

    :* w <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja częściej przytulam koleżanki/kuzynki :P, ale może to dlatego, że nie chcę, żeby heteroseksualni mężczyźni z mojego otoczenia kiedyś po poznaniu mojej orientacji mieli jakieś wątpliwości lub pretensje co do moich intencji. Bo chyba nie muszę dodawać, że w samym przytulaniu na powitanie, bez względu na płeć, osobiście nie widzę żadnego podtekstu seksualnego. Koleżanki nieświadome mojej orientacji pewnie myślą inaczej ;)

      Na studiach znałem z widzenia chłopaka witającego kolegów właśnie przytuleniem: jednym lub dwojgiem ramion twarzą w twarz. Wtedy mnie to intrygowało, bo o ile dobrze pamiętam, poza tym fantem miał być heteroseksualny.

      Nie mam pewności, czy aby na pewno osoby, wobec których się ujawniamy, są świadome tego swoistego "wyróżnienia"... Ja jestem już wszystkiego świadomy, ale taki ktoś raczej nie ma zielonego pojęcia o tym, ile to kosztuje oraz ile wymaga odwagi, a przynajmniej za pierwszym razem.

      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Co do podtekstu przy przytulaniu, pewnie zależy od tego jak bardzo się na siebie napiera, czy przytulając patrzy się w oczy i jaką powierzchnią ciała ludzie się dotykają i jeszcze jak długo trwa przytulanie...

      Pewnie masz rację, co ja mogę wiedzieć? Nie mam tajemnicy o podobnej randze, by móc wiedzieć, z czym się mierzysz. W komentowanym komentarzu (omg) chodziło mi o to, że koleżanka może (tak sobie gdybam bazując na własnej domniemanej reakcji) być zdziwiona bardziej tym, że akurat jej o tym mówisz, niż treścią rozmowy.

      Usuń
    3. Myślę, że ta, której planowałem ;) to powiedzieć, raczej wie. Motywy coming outu już kiedyś wspominałem (11.04.2012). Główny jest taki, że nie czuję się uczciwie okłamując Ją, bo w różnych kontekstach wciąż to robiłem.

      Obawiam się, że niektórzy mogą źle wspominać jakiekolwiek gesty od nowoujawnionych gejów, chociażby to było podanie ręki lub normalne(!) patrzenie w oczy w trakcie rozmowy. Nie mam sobie nic do zarzucenia, ale i tak spodziewam się, że wszystko kiedyś będzie przeinaczone. Trudno.

      Usuń
  5. Udanej rozmowy Mateuszu. Cieszę się, że się zdecydowałeś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klamka zapadła, tylko nad rozbiegającymi się okazjami nie panuję...

      Usuń
  6. gejradar dla mnie jest jak yeti , są tacy co twierdzą, że istnieje.

    Co do rozmowy, to trzymam kciuki i życzę powodzenia, mam nadzieję że dobrze wybrałeś Tą pierwszą osobę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "gejradar jest dla mnie jak Yeti"czyli duży i straszny? :P

      Usuń
    2. @Atlu, też nie wiem, czy nasz radar to tylko fikcja, a może rodzaj intuicji (każdy z nas ma, ale nie każdy się jej poddaje, ani nie każdy się nią kieruje). Co do wyboru, nigdy bym nie sądził, że akuratnie ona będzie pierwsza. Ale może wcale nie będzie (cdn. w poście).

      @Anonimowy, gejradar/Yeti bywa też upragniony i wyczekiwany przez poszukiwacza. Wszystko więc pasuje ;)

      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  7. Najwększy gejdar ma moja przyjaciółka - mówi mi że każdy facet, który jej się podoba, okazuje się gejem. A może to po prostu taka jej supermoc - zmieniania heterykow w gejow za pomoca spojrzenia? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może chciała dać Ci do zrozumienia, że się jej podobasz?

      Usuń
    2. @HalfDevilAngel, za ile ta Twoja Przyjaciółka świadczy usługi? :) Pożyczyłbym ją choćby na godzinę ;)

      @usnuta, czy kobiety mogą lecieć na geja, wiedząc o jego orientacji? :) Jeśli tak, to jaka motywacja za tym przemawia? Może sądzą, że ich seksapil będzie "mocniejszy" od homoseksualizmu, czym udowodnią swoją atrakcyjność? A może dobra kompatybilność duchowa kobiety z gejem jest silniejsza niż niemożliwość fizycznego skonsumowania związku?

      Pozdrawiam!! :)

      Usuń
    3. Mogły "lecieć" na geja, zanim się dowiedziały o jego orientacji i poinformować go o tym wtedy, gdy już nie muszą się obawiać odrzucenia/reakcji, bo i tak wiadomo, że nic z tego nie wyjdzie. To chyba komplement? Choć pocieszenie niewielkie.

      Usuń
  8. Udało mi się trafić jedynie raz, i to też tylko dlatego, że gość był dosyć przegięty.

    A komunia...Oprócz atmosfery podniecenia pamiętam jedynie, że po drodze do kościoła zaplątałem się w szatkę i runąłem jak długi, przed ołtarz doszedłem więc z plamami na wysokości kolan i złamaną świecą.

    Strach ma wielkie oczy, najtrudniej w nie spojrzeć pierwszy raz.
    Ja już mam kilka takich rozmów za sobą, wciąż żyję i jak dotąd (odpukać!) nie spotkałem się z żadnymi negatywnymi reakcjami.
    Ufam, że też dasz radę. Trzymam kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, cieszę się, że trafiasz na ludzi i tylko takich w dalszym ciągu Ci życzę :)

      Usuń
  9. Ja całkiem niedawno wyznałem mojej koleżance, że jestem gejem, choć nie powiedziałem tego tak wprost. Do teraz trochę dziwnie mi się z nią rozmawia ale czuję jakąś ulgę.

    U mnie gejradar jest na pewno popsuty o czym przekonałem się nie raz.

    Dla mnie komunia była jakąś masakrą bo już wtedy wiedziałem, że coś tu nie gra... A dostałem wtedy Pegasusa! To był czad! I ten pistolet do strzelania do kaczek...cud techniki.

    No dobra to co to za dieta-cud? Może i ja skorzystam, chociaż z moim zapałem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wiem, czytałem o A. oraz o autobusie :)

      Żadna dieta-cud, tylko sam czysty zapał i motywacja... Z nimi nie ma znaczenia jaką dietę wybierzesz. Ja żadnej konkretnej nie zaczynałem, jakoś samo wszystko stopniowo przychodzi. Z grubsza, każda dieta sprowadza się do zużywania większej energii niż dostarczana. Umówmy się tylko, że ja mam co zrzucać i nie mówimy o jakimś 1-2 kg, tylko ciut więcej :) Ponieważ sylwetkę i szerokie bary mam po mamie i dziadku, boję się, że moje plany mogą okazać się nieosiągalne w 100%.

      Usuń
  10. a ja ten "gejdar" mam, nie potrafię tego wyjaśnić, ale jednak jakoś tak potrafię wyczuć homoseksualizm u nowo poznanej osoby. i nie mówią tu o gejach przegiętych. z kumpelą już kilkakrotnie się o to zakładałem i jak na razie mam skuteczność stuprocentową.
    tylko co z tym darem zrobić? gdybym był chociaż w PiS albo jakimś kościele... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że ze mną byś przegrał :P a przynajmniej tak byłoby kiedyś, zanim zaakceptowałem moją orientację, bowiem zagłuszanie w sobie homoseksualizmu (tj. naturalnych odruchów związanych z seksualnością człowieka) powodowało, że bywałem niezauważalny.

      Prezesa zostaw w spokoju :P

      Dzięki za komentarz! Pozdrawiam :)

      Usuń
  11. ha... komunia.. sam czekałem tylko na prezenty, reszta... Jaka reszta?! Jaki bóg. W tym wszystkim nie przeżywałem nic nadzwyczajnego, tylko to co i ile dostanę. W końcu były... pieniądze, rower, video, które dziś wskazuje już tylko godzinę, bo się go nie używa, nawet dvd nie używam, a co mówić o VIDEO!

    Nie wiem na czym polega gejdar, czy gejradar... Nie wiem, czy można go mieć, czy to tylko dobra intuicja(?)... Ja nigdy nie trafiłem swoimi spostrzeżeniami, prócz ewidentnych przypadków, także nie pomogę ..:/

    Zatem trzymam mocno kciuki! A co jest z Duszkiem ?? :( tyle czasu już go nie ma, zaczynam się martwić :( nawet na maila nie odpisał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Duszkiem, wszystko ok, tylko cały czas siedzi zestresowany i "uczy się" do następnych testów. Zapewniam, jest ok. A jak Anonimowy zapewnia to tak jest :D

      Usuń
    2. Aaaaaa... Zapomniałem o wideo, może dlatego, że chronologicznie pojawiło się tuż przed samą I Komunią i służyło całej rodzinie ;) Mam je do dziś, choć korzystam z nowszego (VCR+DVDR).

      Kurczę, już sam nie wiem, czy to pocieszające, że nie jestem sam w tym nieposiadaniu gejradaru.

      Duszek maturę zdaje!! :)

      Usuń
    3. DZIĘKI!.. hmm, niby oczywiste..matura, czasu więc nie ma, ale i tak się martwiłem. Gdybym szkoły nie rzucił to zdawałbym razem z Duszkiem ;)

      Mateusz... gejradar to chyba tylko wymysł ;) to bardziej kwestia intuicji i dobrej obserwacji...przede wszystkim obiektywnej! Bądź co bądź najlepsze w te klocki są kobiety... jakoś żadna mnie nie chciała ;) podświadomość chyba im mówiła, że jestem gejem, kiedy nawet jeszcze sam o tym nie wiedziałem ;)

      Usuń
    4. Zawsze jeszcze możesz podejść do matury, może nie w tym roku, ale choćby i w przyszłym lub następnych. Wiem, że zależy to od wielu rzeczy, w tym pieniędzy, czasu i determinacji, ale pamiętaj, że zależy to tylko od Ciebie.

      Ja jestem całkowicie skonfundowany, odbieram i wspominam sprzeczne sygnały, przez tę "chwilę" nie potrafię ich prawidłowo zinterpretować... Jednak co najmniej kilka osób wiedziało o mnie przede mną...

      Pozdrawiam!

      Usuń
  12. matko jeżeli chodzi komunię mam dość tego tematu już :) maiłam kolegę którego geje notorycznie brali za geja a on hetero, ale i dziewczyny leciały na niego strasznie więc nie mógł się Chłopak opędzić i od facetów i od kobiet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OK, więc nie wracam :)

      Być może po prostu piękny człowiek, nie tylko na ciele, ale i w duszy. Stąd powodzenie u obojga płci :)

      Jak na razie, ja spaliłbym się ze wstydu i zapadłbym się pod ziemię, gdybym moje zainteresowanie uzewnętrznił wobec Mężczyzny, który jest hetero. Przede wszystkim nie chciałbym takiego skrzywdzić, zranić, urazić. Byłoby mi głupio. Pomyłki oczywiście się zdarzają, te zabawne również (o ile potrafimy mieć do siebie i innych dystans), ale jakoś tego sobie nie wyobrażam, zwłaszcza jeśli miałbym się z kimś dalej znać.

      Usuń
  13. Cieszę się, że w Twoim życiu takie zmiany zaszły jest coraz lepiej :)
    Aga.K

    OdpowiedzUsuń