25.03.2012

Wybierz tożsamość

Tyle o tym myślę, nie co mniej piszę (no dobra, dużo piszę :P), ale już  w ogóle nie mówię tego na głos.
A tu proszę, odpowiedź była tak blisko :) Wystarczyło tylko wejść na blog i zostawić komentarz :)

Wybieranie tożsamości (seksualnej?)

Eh, gdyby to było takie proste ;) Kliknij, zatwierdź i gotowe :)

10 komentarzy:

  1. Ale czasami trzeba jeszcze potwierdzić swoją wiarygodność :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale o co chodzi by chyba nie ogarniam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autorowi przyświecała wtedy zabawna konstatacja, że łatwiej wybrać tożsamość w świecie wirtualnym niż w tym rzeczywistym. O zgrozo, wirtualnie też trzeba wybierać :)

      Usuń
    2. Ok, rozumiem, że tożsamość utożsamiasz (:)) z orientacją

      Usuń
    3. Faktycznie, masz rację. Akurat nad tym dotąd nie zastanawiałem się. Chyba dziwnie mi brzmiało "orientacja". Kojarzy mi się z jakimś... kierunkiem geograficznym :) por. orientować się w terenie, orientacja na wschód, zorientować się gdzie coś jest, orientacyjnie 50 km itd. Anglojęzyczna Wikipedia przez 'sexual identity' rozumie orientację seksualną, z którą ktoś się identyfikuje, postrzega siebie lub tak się zachowuje. Dla mnie orientacja to jedna cecha, a tożsamość to wszystkie cechy charakteryzujące daną osobę, w tym również orientacja seksualna.

      Usuń
  3. Anonimowy - tak właściwie to tacy, w tej wirtualnej przestrzeni jesteśmy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaznaczona opcja jest prawidłowa, po co wybierać? :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Metafora dotyczyła mojej tożsamości i zaakceptowania homoseksualizmu: bo przecież moje prawdziwe imię i nazwisko brzmi jeszcze inaczej. Być może kiedyś je tu ujawnię, być może zrobię to tylko dla tu poznanych kilku osób, a być może tu chciałbym pozostać anonimowy (ałtując się tylko w świecie niewirtualnym). W międzyczasie wybrałem już pogodzenie się z moim losem, ale pozostałe wybory przede mną. Dzięki za komentarz, zapraszam ponownie :)

      Usuń
    2. Mateusz, a jednak zaznaczyłeś już swoją opcję słowem "wybrałem". Zawsze możesz spróbować wszystkich opcji. Ja to zrobiłem i wiem kim jestem i czego chcę. Dotarło do mnie, że nigdy nie byłem hetero, z łatwością zatem zaakceptowałem siebie.

      Pozdrawiam cieplutko ;)

      Usuń
    3. Marku Kochany :) Dziś też to wiem. Ale przez kilkanaście(!) lat wmawiałem sobie, że kiedyś będzie inaczej, że jakimś cudem być może kiedyś stanę się prawie heteronormatywny. Dojście do (nomen omen) innych wniosków, zaakceptowanie ich, pogodzenie się z nimi, nie było dla mnie łatwe. Tym bardziej się cieszę i nie żałuję, że tu jestem :)

      Usuń