Właśnie przypomniałem sobie, że kiedyś po operacji w moim dziecięcym pamiętniku otrzymałem taki wpis:
Choćbym mówił językami ludzkimi i anielskimia miłości bym nie miałStałem się jako miedź brzęcząca albo cymbał brzmiącyMiłość jest długo cierpliwa[,] dobrotliwa jestmiłość nie zajrzy[,] nie szuka poklasku ...I list do Koryntów rozdz. XIII
Oryginalną pisownię przepisałem z pamiętnika. Są to fragmenty 1 Kor 13,1 i 13,4, który w całości brzmi:
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelką wiedzę,
i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił.
a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie,
lecz miłości bym nie miał,
nic bym nie zyskał.
Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa, które się skończą,
albo jak dar języków, który zniknie,
lub jak wiedza, której zabraknie.
Po części bowiem tylko poznajemy,
po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe,
zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem,
mówiłem jak dziecko,
czułem jak dziecko,
myślałem jak dziecko.
Kiedy zaś stałem się mężem,
wyzbyłem się tego, co dziecięce.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;
wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz:
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy:
z nich zaś największa jest miłość.
Ktoś zapytał, czym dla geja jest miłość... Myślę, że tym samym co dla osób heteroseksualnych. Pragnienie dobra i szczęścia, swojego i tej osoby. Bezinteresowny dar z siebie. Siła przezwyciężająca egoizm. Coś, bez czego nas nie ma. Jak pisał św. Augustyn, jeśli kochasz, to nie skrzywdzisz drugiego człowieka.
Tych, co mylą miłość z seksem, pożądaniem lub niestałością, odsyłam ponownie do przeczytania powyższego fragmentu, za pierwszym razem pominiętego z lenistwa ;) Jak ktoś ma ochotę, droga do komentowania otwarta.
Fajnie tak po 21 latach poczytać sobie taki pamiętniczek, w którym swój ślad zostawiły Osoby, z którymi miałem lub dalej mam styczność :)
Piotr Rubik, Jesteśmy inni (Tolerancja) z albumu Oratorium dla Świata, 2008